Fan Club, który stał się gangiem morderców.

estadio-morazan-ultra-fiel-2015Fan Club. W kibicowskim znaczeniu grupa ludzi, organizacja wspierająca konkretny klub sportowy spoza miejsca ich zamieszkania. W Polsce ten rodzaj działalności jest do tego stopnia rozwinięty, że największe kluby piłkarskie posiadają do kilkudziesięciu fan clubów. O żadnym liczącym się! nie można jednak powiedzieć, że jest w jakiś sposób zaskakujący. Zazwyczaj FC tworzą się w okolicznych miastach klubu, lub w miejscach gdzie nie ma w pobliżu innego dużego piłkarskiego zespołu. Zupełnie inaczej sytuacja ma się jednak w Ameryce Południowej i Łacińskiej, to w tamtym miejscu powstał bodajże najbardziej ekstremalny FC na świecie, nie tylko wspierający swój zespół ale mający też krew na rękach.

Honduras. Jedno z najniebezpieczniejszych i najbiedniejszych państw na świecie. Skażone nie tylko brutalnością ale i naturalnymi klęskami. Piłka nożna w takim miejscu gdzie codziennie czeka Cię walka o przetrwanie nie może być priorytetem. Jak się jednak okazuje może być powodem do utraty życia.

Najbardziej utytułowanym klubem w tym kraju jest Club Deportivo Olimpia ze stolicy Tequcigalpy. Klub zdobył 30 tytułów mistrzostw Hondurasu, swego czasu wygrał też 2 razy puchar CONCACAF, ale historia to raczej odległa bo sprzed 30 lat, w czasach gdy kraj nie był jeszcze skażony wojną gangów i wszechogarniającą biedą.

Club Deportivo Olimpia jest też zespołem który rozpoczął ruch kibicowskich w Hondurasie. Wszystko jak na warunki latynoskie zaczęło się dość późno bo w 1987 roku. Wtedy to na wzór argentyński na stadionie pojawiły się pierwsze bębny czy flagi. Pierwsza formalizacja grupy nastąpiła 3 lata później (przyjęli nazwę Ultra Fiel czyli wierność) i co ciekawe stało się to za sprawą, grupy kibiców z oddalonego o kilkaset kilometrów San Pedro Sula. Brzmi niewinnie? To dodam, że największym rywalem Club Deportivo Olimpia jest zespół Marathon, który swą siedzibę ma właśnie w San Pedro Sula. W latach 90-tych wśród „Wiernych” dochodziło do licznych rozłamów i podziałów, do tego stopnia że dzisiaj mówiąc Ultra Fiel mamy na myśli 2 organizacje, pierwszą ze stolicy i reszty kraju a drugą z San Pedro Sula i okolicznych miast i to właśnie ta druga grupa z racji swojego położenia dorobiła się opinii jednej z najbardziej krwawej grupy kibiców nie tylko w swoim kraju ale i na świecie.

Jeśli przejrzymy obojętnie jaki ranking najniebezpieczniejszych miast z ostatnich dziesięciu lat to San Pedro Sula w każdym z nich będzie zajmowało 1 pozycję. Dziennie w tym 800 000 mieście popełniane są 3 morderstwa (w 2016 roku było to 1200 rocznie). Trupów jest tak dużo, że nikogo nie dziwią już rozkładające się zwłoki przy ulicy a dużo większe zaskoczenie wywołuje na niej widok białego człowieka. Miejsce to słynęło kiedyś z plantacji bananów, niestety plaga klęsk żywiołowych zniszczyła cały przemysł do tego doszedł koniec zimnej wojny, który spowodował rozwinięcie się lewicowych bojówek w Ameryce Łacińskiej i dojście do władzy cywili. Honduras znajdujący się więc na szlaku przerzutowym między Kolumbią a USA stał się idealnym miejscem dla narkotykowej wojny gangów. Barrio 18 i Mara Salvatrucha to dwie mafie, które zawładnęły całym miastem do tego stopnia, że korumpowały polityków i policjantów a tych krnąbrnych zabijali. Doprowadzali do jatek między sobą, a żeby łatwiej się identyfikować tatuowali swoją przynależność na ciele.

Kibice w całej tej wojnie też obrali swoją stronę, ultras Marathon  swoich fanów mają głównie wśród członków Barrio 18. Rejony wpływów tego gangu pokrywają się z rejonami w których rządzi również Marathon. Jedyną opcją więc dla Ultra Fiel San Pedro Sula było wybranie protekcji Mara Salvatrucha. Efekt był przewidywalny. Dzisiaj kibicowskie porachunki, rozwiązuje się tam za pomocą broni palnej i noży. Do kulminacyjnej sceny pokazującej bezwzględność walk doszło w 2011 roku kiedy to do baru kibiców Marathon wkroczyli „nieznani” sprawcy i zabili 7 osób, odwet nastąpił kilka dni później gdy podobny los spotkał 4 jadących na mecz kibiców Club Deportivo Olimpia. Szacuje się, że od tego czasu w ciągu kilku lat zginęło kolejne kilkadziesiąt kibiców obu klubów, władze miasta nie radzące sobie z problemem przestrzegają przed obnoszeniem się z barwami klubowymi.

 

Advertisements

5 uwag do wpisu “Fan Club, który stał się gangiem morderców.

  1. Honduras liczy 7 milionów mieszkańców a rocznie w jednym mieście ginie 1200 osób? W takim tempie za pare lat nie będzie komu tam żyć.

    Lubię to

  2. O co chodzi z tymi podzialami wewnatrz Ultra Fiel? Mimo ze mieli zgrzyty to dalej sie „kumaja? Moze cos jasniej 🙂 Bo chyba nie chodzi o to ze Ulta Fiel San Pedro Sula musialo walczyc z Marathonem i z Ultra Fiel ze stolicy?

    Lubię to

    1. Podział polegał na tym, że do pewnego momentu ekipa z San Pedro Sula była tak mocna, że przyćmiła tą ze stolicy. Sytuacja tak abstrakcyjna i dziwna, że mieszkańcy stolicy zaczęli rywalizować wewnątrz klubu o to by być najlepszą ekipą i dochodziło do starć, później się uspokoiło ale ekipy zostały 2.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s