ISIS przenika w europejskie środowisko kibiców.

Czym jest ISIS chyba każdy z nas wie. Organizacja stojąca za zamachami w Paryżu, Nicei czy Berlinie. Odpowiadająca za obecną sytuację na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce. Mająca na swoim koncie setki tysięcy niewinnych ofiar i to zarówno „innowierców” jak i braci po wierze, którzy mają na nią trochę inny pogląd. Teraz ta groźna formacja terrorystyczna, znalazła nowy sposób na rekrutację swoich członków, sposób o tyle niebezpieczny, że dotyczy środowiska kojarzonego jako stojącego w totalnej opozycji do nich. Mowa o grupach kibicowskich.

Według prawa, które uznają zwolennicy Państwa Islamskiego, piłka nożna jest czymś plugawym i niegodnym. Kibicowanie natomiast jakiemuś klubowi jest wbrew samemu Allahowi. Z racji tego, że ISIS dość poważnie traktuje swoje prawa, nic dziwnego, że i w tym wypadku nie widzą ustępstwa. Mogli się o tym przekonać kibice Realu Madryt z Iraku (muzułmanie). Gdy w 2014 roku oglądali mecz swojego ulubionego klubu, zostali zaatakowani i wymordowani co do sztuki przez bojowników. Zginęło wtedy 21 osób.

Jest jednak  według ISIS jeden wyjątek podczas, którego muzułmanin może złamać każdą regułę islamu w tym nawet jedzenie wieprzowiny czy picie alkoholu. Tym wyjątkiem jest walka z innowiercami. Nic więc dziwnego, że w imię jihadu pozwalają również na obecność na piłkarskich trybunach.

Wszystko rozpoczęło się w 2013 roku w Tunezji. Wtedy to na ligowym meczu, jedna z drużyn jawnie opowiedziała się po stronie ISIS robiąc na ich cześć oprawę.

Później poszło lawinowo i w północnej Afryce co raz więcej kibiców przyjmowało podobną postawę, nawet te największe kluby jak Raja Casablanca, która w tamtym roku organizowała u siebie Klubowe Mistrzostwa Świata, na które zawitał chociażby Bayern Monachium razem z kilku tysięczną armią swoich fanów. Wtedy to jihadyści zrozumieli, że jest to idealne miejsce nie tylko do rekrutacji nowych członków ale i do potencjalnych zamachów. Wystarczyło przenieść swoich ludzi do Europy.

Gdzie najlepiej to zrobić jeśli nie w miejscu gdzie większość stanowią muzułmanie? Marsylia i jej klub stała się więc idealnym miejscem. Tutaj działanie było jednak inne, nikt się nie afiszował a wszystko odbywało się konspiracyjnie. Miało to przeciwdziałać inwigilacji. Związki kibiców Olympique Marsylia z ISIS wychodziły niejako przez przypadek. Tak jak np. w 2015 roku, gdy zlikwidowano w północnej Marsylii arsenał broni terrorystów, a wśród zatrzymanych 4 osoby zidentyfikowano jako regularnych gości najbardziej zagorzałej trybuny kibiców Olympique.

Podobnie ma się miejsce w szwedzkim Malmo. Gdy tam na murach ośrodka dla uchodźców pojawił się napis, zachęcający przyjeżdżających muzułmanów do wstępowania do ISIS, policja i władze zmobilizowały się do znalezienia sprawcy. Udało się to po kilku tygodniach, a winny okazał się być w bliskich kontaktach z ultrasami Malmo.

Włoskie służby odkryły natomiast, że Amis Amri odpowiedzialny za zamach w Berlinie, kilkukrotnie odwiedział stadion w Livorno. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że sam nigdy w tym mieście nie mieszkał, a Livorno to średniak 2 ligi włoskiej. Jedynym powodem więc, który mógł go przyciągnąć w tamte strony jest lewicowość tamtejszych kibiców (jawne wspieranie komunizmu) oraz próba zaangażowania ich w sprawy ISIS.

Organizacje piłkarskie takie jak UEFA czy FIFA wymagają od klubów, wyznaczenia sektora dla kibiców gości. Obecność terrorystów w poszczególnych zespołach nie oznacza więc zagrożenia tylko dla nich ale dla wszystkich z którymi grają, problem dotyczy więc całej Europy gdyż takie drużyny jak Olympique czy Malmo grają corocznie w europejskich pucharach.

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “ISIS przenika w europejskie środowisko kibiców.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s